Wpis testowy i przywitanie!
Jeśli widzicie ten wpis, to jest to znak, że udało mi się zadebiutować na moim blogu, który będzie miejscem pełnym przepisów - zarówno wegetariańskich, jak i wegańskich.
Wróć - napisałam moim, ale mam nadzieję, iż będzie to przestrzeń, gdzie wspólnie będziemy wymieniali się spostrzeżeniami, przepisami i radami dotyczącymi myśli przewodniej tego bloga!
Pomysł na tego typu witrynę nie był spontaniczny, lecz skrupulatnie i systematycznie planowany. Przejście na dietę roślinną lub częściowo roślinną tylko z pozoru jest łatwe. Chciałabym, aby miejsce, jakim będzie tenże blog, nie był monologiem, ale wymianą doświadczeń z wegetarianami/weganami, ale i dopiero wchodzącymi w ten świat mięsożercami!
Pierwsza nadrzędna zasada - NO HEJT. Zależy mi, aby panował tutaj wzajemny szacunek i przyjazna atmosfera. Zapraszam osoby, będące na różnych etapach zmian, jest tu miejsce dla wszystkich!
Skąd nazwa? Bo lubię szpinak i lubiłam go zawsze i lubię wciąż pod każdą postacią, wbrew stereotypowi, że małe dzieci nie lubią tego zielonego warzywa. A dlaczego warto jeść szpinak już w kolejnych wpisach. :)
Początkowe zdjęcie z Pixabay.

Nie lubię szpinaku, ale może zmienisz moje zdanie.
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że mi się uda!
Usuń