Największe stereotypy o wegetarianach i weganach. Nie jem ani trawy, ani mięsa



Zanim przejdę do obdarowywania Was moimi pysznymi przepisami, chciałabym poruszyć istotny temat, a mianowicie kwestię stereotypów, nierzadko krzywdzących, związanych z byciem wege. 

Stereotypów na temat przekonań związanych z wegetarianizmem i weganizmem powstało wiele i często spotykam się z nowymi. Ten sposób odżywiania jest często kojarzony z religiami wchodu, jednak w zachodniej części Europy bycie wege to nic innego jak światopogląd, wedle którego zwierzęta, będące istotami inteligentnymi, zasługują na szacunek, mając prawo do życia. W kwestii praktycznej "bycie wege" to powstrzymanie się od zabijania i spożywania zwierząt. 

Ludzie są różni. Ogólnie rzecz biorąc żyje nam się ze sobą na przyzwoitym poziomie i z zachowaniem przynajmniej podstawowych zasad, jednakże czasem dochodzi do różnego rodzaju zgrzytów. Takowych nie brakuje również pomiędzy osobami, których żywienie nieco różni, a mianowicie - jedzący mięso kontra niejedzący mięsa.

Uwierzcie, osoby wege nie latają na lewo i prawo, pokazując filmiki, obrazki i materiały, na których widać cierpienie zwierząt w rzeźni. Z własnych obserwacji, jak i rozmów z innymi, pokuszę się o stwierdzenie, iż znaczna część nie zachowuje się w taki sposób. Często jesteśmy również nieświadomi, ile osób z naszego dalszego i bliższego otoczenia nie je (bądź już nie je) mięsa i/lub produktów odzwierzęcych. I nie, pytając przechodnia na ulicy o wskazanie najbliższego sklepu, nie usłyszymy odpowiedzi "jestem wege". 

Mój ulubiony stereotyp, jednocześnie smutny i krzywdzący, zwłaszcza, gdy słyszę go od osób inteligentnych. Człowiek nie musi jeść mięsa. Przestając je spożywać bądź ograniczając - nie zachoruje. Jemy trawę? Nie, nie jemy. 

Weganizm to przesada - można by rzecz. Biorąc jednak pod uwagę to, co dzieje się w dzisiejszym, rozpędzonym świecie, nie byłabym tego taka pewna. Taki sposób odżywiania jest bowiem optymalną odpowiedzią na eksploatację zwierząt i głosem oddanym dla ich prawa do życia. 

Kończąc trzeba jeszcze powiedzieć, że bycie wege nie jest ascezą. Nie cierpimy na tym. Nie jest nam przykro (może czasem:)), że ograniczyliśmy bądź przestaliśmy jeść niektóre produkty. 

A Wy - z jakimi stereotypami się spotkaliście? Jestem ciekawa, dajcie znać w komentarzach. 

Zostawiam Was z ciekawym filmikiem, do którego zostawiam link! Film pochodzi z kanału @OLUR. 


Początkowe zdjęcie z Pixabay. 

Komentarze