Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2021

Największe stereotypy o wegetarianach i weganach. Nie jem ani trawy, ani mięsa

Obraz
Zanim przejdę do obdarowywania Was moimi pysznymi przepisami, chciałabym poruszyć istotny temat, a mianowicie kwestię stereotypów, nierzadko krzywdzących, związanych z byciem wege.  Stereotypów na temat przekonań związanych z wegetarianizmem i weganizmem powstało wiele i często spotykam się z nowymi. Ten sposób odżywiania jest często kojarzony z religiami wchodu, jednak w zachodniej części Europy bycie wege to nic innego jak światopogląd, wedle którego zwierzęta, będące istotami inteligentnymi, zasługują na szacunek, mając prawo do życia. W kwestii praktycznej "bycie wege" to powstrzymanie się od zabijania i spożywania zwierząt.  Ludzie są różni. Ogólnie rzecz biorąc żyje nam się ze sobą na przyzwoitym poziomie i z zachowaniem przynajmniej podstawowych zasad, jednakże czasem dochodzi do różnego rodzaju zgrzytów. Takowych nie brakuje również pomiędzy osobami, których żywienie nieco różni, a mianowicie - jedzący mięso kontra niejedzący mięsa. Uwierzcie, osoby wege nie latają na...

Wpis testowy i przywitanie!

Obraz
Jeśli widzicie ten wpis, to jest to znak, że udało mi się zadebiutować na moim blogu, który będzie miejscem pełnym przepisów - zarówno wegetariańskich, jak i wegańskich.  Wróć - napisałam moim, ale mam nadzieję, iż będzie to przestrzeń, gdzie wspólnie będziemy wymieniali się spostrzeżeniami, przepisami i radami dotyczącymi myśli przewodniej tego bloga!  Pomysł na tego typu witrynę nie był spontaniczny, lecz skrupulatnie i systematycznie planowany. Przejście na dietę roślinną lub częściowo roślinną tylko z pozoru jest łatwe. Chciałabym, aby miejsce, jakim będzie tenże blog, nie był monologiem, ale wymianą doświadczeń z wegetarianami/weganami, ale i dopiero wchodzącymi w ten świat mięsożercami!  Pierwsza nadrzędna zasada - NO HEJT.  Zależy mi, aby panował tutaj wzajemny szacunek i przyjazna atmosfera. Zapraszam osoby, będące na różnych etapach zmian, jest tu miejsce dla wszystkich!  Skąd nazwa? Bo lubię szpinak i lubiłam go zawsze i lubię wciąż pod każdą postacią,...